Pomarańcze... Pachnące kule, podobne do słońca, piękne same w sobie. W dzieciństwie pracowicie wystane w długich kolejkach. Owoc który bardziej niż jabłko kojaży mi się ze Świętami.
Pomarańcze, klementynki, mandarynki - adwentowi goście specjalni w naszym mieszkaniu. Zazwyczaj wylegują się w wielkiej misie gotowe do zjedzenia. Czasem jako pomarańczowe kule gęsto nabijane goździkami wypełniają mieszkanie nieziemskim aromatem. Bywają też maleńkimi lampkami pojawiającymi się w jeden specjalny wieczór poprzedzający Noc Mandarynkowych Lampionów (akcja blogerek Ewy i Delie).
Translate
2012/12/19
2012/12/18
2012/12/17
mała modelinowa "piekarenka"
Wzięło mnie. Urabiając masę modelarską myślami wróciłam do szkoły gdzie poranki czasem zaczynały się od nurka w wielkiej wannie pełnej gliny. Pracownia pełna kawaletów, prac i kotów była jedną z moich ulubionych. Tam można było wymyślić sobie każdy temat i próbować go zrealizować - jedynym ograniczeniem była "cierpliwość materiału" - ludzkiego lub plastycznego.
Glinkopodobne tworzywo to luksus w porównaniu ze swoją poczciwą naturalną kuzynką gliną. Gładkie, jednorodne, plastyczne jak modelina. Jak większość "arystokracji" ma jednak swoje humory - jest wrażliwa na zmiany temperatury (kupiłam masę Fimo Air Basic schnącą na powietrzu a nie termoutwardzalną), lubi się deformować gdy ją zbyt cienko rozwałkować. No i jest dość krucha więc "koroneczki" odpadają :(
Poprzednie choinkowe dekoracje stemplowałam, odciski wyszły super precyzyjne (tak precyzyjne, że odciski palców trzeba było zeszlifować). Tą partię mam zamiar pomalować farbami akrylowymi.
2012/12/14
rękoczyny nachoinkowe
z masą modelarską Fimo Air Basic
&
&
indyjskimi stemplami do druku tkanin
update:
2012/12/08
keks bananowy - test przedświąteczny
Parę dni temu otworzyłam lodówkę a z półki groźnym okiem łypały na mnie 3 dojżałe banany. Horror - wyrzucić nie miałam sumienia a na surowy deser to one się już nie nadawały niestety. Pozostało tylko upiec jakieś ciasto z bananami.
Najpopularniejsze chyba w sieci są przepisy na chlebki bananowe. Nie przepadam za nimi, są dla mnie zbyt mało wyraziste w smaku. Czyli klops. Zdecydowałam się więc poszukać innych pomysłów na "bananowce". Najlepiej z jakimś smakowym "pazurem". Znalazłam w końcu taki pasujący mi no i oczywiście musiałam go pozmieniać (to taka nasza rodzinna tradycja, Mama nigdy chyba nie upiekła niczego w 100% zgodnie z przepisem). Natchnięta przedświątecznym nastrojem postanowiłam pożenić keks z bananowym chlebkiem wyrzucając z orginalnego przepisu korzenne przyprawy i zastępując je bakaliami w ilościach hurtowych.
Keks wyszedł lekko wilgotny, zwarty, długo (2-3 dni) utrzymujący świeżość. Przy dużej ilości rodzynek, kandyzowanych owoców i skórek z cytrusów mogłam zrezygnować z orginalnej ilości cukru oraz miodu i ciasto nadal było dość słodkie.
Najpopularniejsze chyba w sieci są przepisy na chlebki bananowe. Nie przepadam za nimi, są dla mnie zbyt mało wyraziste w smaku. Czyli klops. Zdecydowałam się więc poszukać innych pomysłów na "bananowce". Najlepiej z jakimś smakowym "pazurem". Znalazłam w końcu taki pasujący mi no i oczywiście musiałam go pozmieniać (to taka nasza rodzinna tradycja, Mama nigdy chyba nie upiekła niczego w 100% zgodnie z przepisem). Natchnięta przedświątecznym nastrojem postanowiłam pożenić keks z bananowym chlebkiem wyrzucając z orginalnego przepisu korzenne przyprawy i zastępując je bakaliami w ilościach hurtowych.
Keks wyszedł lekko wilgotny, zwarty, długo (2-3 dni) utrzymujący świeżość. Przy dużej ilości rodzynek, kandyzowanych owoców i skórek z cytrusów mogłam zrezygnować z orginalnej ilości cukru oraz miodu i ciasto nadal było dość słodkie.
Keks bananowy
(wariacja na temat tego przepisu z Kwestii Smaku)
1 3/4 szklanki mąki orkiszowej
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 szklanki cukru brązowego
2 jajka
1/4 szklanki jogurtu naturalnego
1/3 szklanki oleju roślinnego (np. rzepakowego)
1 łyżki stołowej ekstraktu waniliowego
3 dojżałe banany
szczypta soli
Bakalie:
100 g złotych (jasnych) rodzynek
125 g miękkich moreli suszonych
150 g płatków migdałowych
50 g orzechów włoskich
100 g mieszanki kandyzowanych owoców i skórek z cytrusów
+ 100 g dropsów czekoladowych
Piekarnik nagrzać do temp. 165 o C.
Formę "keksówkę" (małą - 30x12 cm) wyłożyć papierem do pieczenia lub wysmarować tłuszczem i wysypać bułką tartą.
W misce wymieszać składniki suche: mąkę, sodę, proszek do pieczenia, sól. Dodać cukier. Wsypać bakalie i dropsy czekoladowe, wymieszać dokładnie aby pokryły się mąką.
Banany obrać i rozgnieść widelcem.
Do drugiej miski wbić jajka, wlać olej, jogurt, ekstrakt waniliowy. Zmieszać wszystkie składniki na jednolitą masę (użyłam rózgi/mątewki). Dodać rozgniecione banany. Zamieszać łyżką. Wlać do suchych składników z bakaliami, wymieszać dokładnie.
Ciasto wlać do przygotowanej formy.
Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec na środkowej półce 60-80 minut (czas pieczenia zależy od kapryśności piekarnika - u mnie patyczek wbity w ciasto był suchy dopiero po 80 minutach). Gotowe ciasto wyjąć i zostawić na kratce do ostygnięcia.
Smacznego!
2012/12/06
2012/12/05
Magiczna Noc
Krampusy dziś wieczorem szaleją po Grazu!
Maszerują w paradzie przez miasto, łażą za Świętym Mikołajem gotowe straszyć a nawet i zdzielić rózgą małe łobuziaki.
Bo dziś jest noc magiczna, noc zliczania dobrych i złych uczynków zapisanych w wielkiej księdze dźwiganej przez Świętego M. Noc w którą skarpety i buty postawione na progach dziecięcych pokoi zapełniają się słodyczami lub pękiem złotych gałązek.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







