Gdy po domu z prędkością geparda przemieszcza się Mały Dzieć dekorację choinki trzeba przemyśleć z troską równą planowaniu wyprawy na Marsa. Gdzie postawić drzewko, czym zastąpić sznury lampek i łańcuchy choinkowe, które z zabawek zbyt łatwo małe szczęki Gryzonia mogą połamać na sztuki... Najmniej problemu powinny sprawić lite, plastikowe kule bombek, proste drewniane serca i zabawki szmaciane; tych ostatnich niestety mieliśmy zbyt mało więc nie pozostało mi nic innego jak zaostrzyć igłę i zasiąść do szycia. Najpierw trzeba było zdecydować czy pozostajemy w klimatach bajkowo-wiktoriańskich czy wymyślamy coś nowego. Drugie rozwiązanie odpadło w przedbiegach - o tej porze roku nie ma czasu na radykalne zmiany. Pozostało wyszukanie klasycznego wzoru który porwałby moje serce, pinterest lekko rozczarował, wkońcu na pomoc przyszła niezastąpiona szwedzka firma wnętrzarska :)
MUCHOMOREK
z eko-ścinków bawełnianych szmatek i watoliny
wysokość 16 cm
Ma jeszcze brata bliźniaka i mniejsze rodzeństwo (w lekkiej rozsypce ale do Wigilii powinni wyrosnąć duzi).
3 komentarze:
here is Digitizing for it 6*&^*(((((((((((((5^&%&**************565455555555555555555587
Aw, to taki klasyczny utwór dla dzieci, prawda? Nigdy się nie zastanawiałam ile jest w nim właściwie wersji i znaczeń. Fajnie, że ktoś to rozkłada na części
Klasyczne baśnie potrafią mocno zaskoczyć, gdy spojrzy się na nie dorosłym okiem. Wersje spisywane przez braci Grimm czy Perraulta niosły zupełnie inny ładunek niż to, co pamiętamy ze współczesnych wydań dla maluchów. Zawsze ciekawie odkrywa się drugie dno w historiach, które wydawały się tak oczywiste.
Prześlij komentarz