2011/12/15

blue...

When I'm feeling blue... 
Kolejny tydzień "na prochach", codzienne wizyty u dentysty. Na odtrutkę zrobiłam niebieski wieniec do ozdoby stołu. Gdy w głowie huczy najlepiej czymś ręce zająć ;)

2 comments:

Amisha said...

Piękny :)

ardiola said...

Jak cos jest nie tak ze zdrowiem, to ja zawsze w szafach ukladam. Takie typowe.
Czekamy na nastepne ozdoby.